Aglaja Janczak w Bibliotece w Ursusie

   Wszedłem tuż czytelni ursuskiej biblioteki tuż przed osiemnastą i przeżyłem prawdziwy szok, bowiem sala wypełniona była ludźmi wręcz po brzegi. Byłem pewien, że nie zjawi się więcej niż 10 osób, a tu taka niespodzianka. Prawdziwa niespodzianka. I oby takich niespodzianek było w tym roku jeszcze więcej!

   Zachęcony spotkaniem z Januszem Paliwodą, udałem się na pierwsze w tym roku spotkanie w ramach cyklu „Wykaz słów wymyślonych” organizowanego prze Bibliotekę Publiczną w Ursusie. Cenna to inicjatywa, zatem jeśli tylko czas mi na to pozwoli, chciałbym być na tych spotkaniach jak najczęściej. W środę, 09.01.2019 gościem była Aglaja Janczak. Poetka, animatorka kultury, pisarka, swego czasu też basistka w zespole. Osoba, która przyciąga odważnym wyglądem, a jednocześnie obdarzona jest niezwykłą wrażliwością, której przejawy znajdujemy w jej niezwykłej poezji.

   Jak sama powiedziała, zaczęła pisać, zanim nauczyła się liter, potrzeba wylewania z siebie słów tkwi w niej od dziecka,  musi pisać, „bo inaczej by wybuchła”. Pisze, bo musi, ale też pisze, bo potrafi. Potrafi pisać tak, że stworzone przez nią wiersze trafiają do szerokiego grona odbiorców, że są w stanie ich poruszyć i zachwycić. Pisze tak, że jej wiersze trafiają do takich zwykłych zjadaczy chleba, jak ja, ale też doceniają je ci, którzy na wierszach się znają. Dlatego też Aglaja jest laureatką wielu poetyckich konkursów.

   Nie ma dotychczas wydanego zbiorku, ale jak stwierdziła, „to dobrze”, bo pewnie nie byłaby z niego zadowolona, bo do zbiorku trzeba dojrzeć. I teraz powoli do tego dojrzewa. Ale oczywiście wiersze autorki można znaleźć w wielu pismach literackich, bowiem były drukowane m.in. w Toposie i Lampie.

   Ponieważ w przeddzień spotkania, pani Aglaja obchodziła swoje urodziny, zatem na spotkaniu pojawiła się jej rodzina i znajomi, co oczywiście wpłynęło znacząco na atmosferę tego wieczoru. Poetka została nie tylko solidnie przepytana w bardzo różnych sprawach (od częściowo osobistych, przez inspiracje, po plany), ale też odbyła się dyskusja na temat miejsca poety, poezji i ludzi wrażliwych na poezję we współczesnym świecie. Zdania były oczywiście podzielone (chronić ich, w jakiś sposób znakować, czy wręcz przeciwnie, niech się wtapiają w tłum i rozmiękczają go od środka). Najważniejsze jest to, że poeci i czytelnicy ich dzieł istnieją.

   Do mnie też większość recytowanych wierszy dotarła, pobudziła i poruszyła, i już z wielką niecierpliwością czekam na zbiór wierszy/ prozy poetyckiej zwanych „strzępkami cynamonowymi”, bo przeczytane ich fragmenty zrobiły na mnie ogromne wrażenie.

   Spotkanie poprowadzili, pani Janina Wielogurska i Kamil Dąbrowski

Ray

Zdjęcie ze spotkania zaczerpnięte z profilu FB Biblioteki w Ursusie – Grażyna Jabrzemska