Albumy Howards Records w Nowym Świecie Muzyki

   W poniedziałek, 14.10.2019 w Nowym Świecie Muzyki było jazzowo. Przy czym nie był to jazz tradycyjny, ale bardzo współczesny, łamiący bariery, łączący w sobie elementy innych odmian muzyki. A przy tym niezwykle intrygujący.

   W tym dniu Kamil Piotrowicz, czyli właściciel firmy Howard Records postanowił podzielić się z zebranymi w sali na Nowym Świecie miłośnikami jazzu aż trzema wydawnictwami. Płytami, które winny trafić do kolekcji wszystkich miłośników współczesnego jazzowego grania.

   Pierwszą płytę, zatytułowaną „Romantic Alternative Schozophrenic Punk” nagrał zespół RASP Lovers, którego dwójka przedstawicieli (Marcel Baliński i Rafał Różalski) podzieliła się ze słuchaczami informacjami, dotyczącymi powstania zespołu, tworzenia kompozycji, buntu wobec tradycji. Bardzo ciekawa była też dyskusja z jednym z legendarnych już polskich muzyków jazzowych, który przecież też już wiele lat temu przełamywał schematy tradycyjnego jazzu, Wojciechem Konikiewiczem. Ta rozmowa, ale też wzajemny szacunek udowodniły, że muzyka nie tylko łączy pokolenia, ale też, że każde pokolenie próbuje wychodzić poza schematy na swój własny sposób. A jeśli tylko muzycy obdarzeni są odpowiednim talentem, to każda z tych form zasługuje na uwagę.

   Druga płyta, zatytułowana „Plastic Poetry” to znów zupełnie inny świat muzyki jazzowej. Krążek nagrał duet, który tworzą saksofonista Irek Wojtczak oraz właściciel wytwórni, czyli Kamil Piotrowicz. Muzyka zawarta na albumie oparta jest i wypełniona improwizacją, rzadko spotykane połączenie fortepianu i saksofonu tworzy muzykę bardzo unikalną, wyjątkową, niepowtarzalną. Nie jest to muzyka lekka i łatwa, ale jeśli się na nią otworzy, na pewno potrafi sprawić sporo przyjemności. Poza wysłuchaniem kilku kompozycji z płyty, muzycy uraczyli nas utworem zagranym na żywo. Obserwacja muzyków i doznania słuchowe są nie do opisania!

   Wreszcie trzeci album, to płyta trio Lavaii, w którego skład ponownie wchodzi Kamil Piotrowicz oraz Jeppe Høi Justesen i Stan Callewaert. Album, zatytułowany „Densities, Forces, Intensities” ukaże się na winylu, a my mieliśmy okazję posłuchać jednego z trzech zawartych na nim utworów, najkrótszego, zatytułowanego „Forces”. To też płyta dla wybranych, którym nieobce są połączenia jazzu z ambientem. Kolejna ciekawostka z Howard Records.

   Mnie cieszy, że młodzi ludzie mają ochotę robić takie wartościowe, a przy tym przecież niekomercyjne rzeczy, że potrafią łączyć siły, współpracować między sobą, zachęcić do współpracy własnych nauczycieli (sic!), grać, nagrywać, wydawać.

   Dziękuję za spotkanie, dziękuję za muzykę, życzę powodzenia!

Ray

Zdjęcia (te ładniejsze): Darek Kawka/ZPAV