Magdalena Więcek – Działanie na oko

Zachęta, Warszawa (24.03.2016)

   Przez ostatnich kilka lat byłem prawie na wszystkich wystawach przygotowanych w warszawskiej Zachęcie. O kilku z nich udało mi się napisać, o kilku nie napisałem, bo nie znalazłem czasu, o kilku innych nie pisałem, bo szkoda mi było czasu… Ale w tym roku jestem wręcz zszokowany, albowiem po wystawie prac Wojciecha Zamecznika, przygotowana została kolejna wystawa, która też mi się bardzo podobała i żałuję wielce, że piszę o niej, gdy już dawno została zamknięta.

   W opiniowaniu (o ile mogę sobie pozwolić na takie sformułowanie) obejrzanych przeze mnie wystaw kieruję się tylko własnym gustem. Dlatego nie każdy musi się zgadzać z moimi poglądami. Ale jestem pewien, że ta wystawa podobała się większości odwiedzających Zachętę. A wystawiane były prace znakomitej polskiej artystki Magdaleny Więcek.

   Od końcówki lat pięćdziesiątych do końca siedemdziesiątych powstało w naszym kraju tak wiele znakomitych prac, że można je oglądać na okrągło. Nasi twórcy czerpali z przeszłości, ale też dużo poszukiwali. I efekty owych poszukiwań zawierali w swoich pracach. Według mnie, większość tych poszukiwań doprowadziła do powstania znakomitych prac, właściwie w każdej dziedzinie sztuki

   Do grona tych artystów należała niewątpliwie Magdalena Więcek. Jej rzeźby, które zapewne poruszały już wtedy, nie tracą nic na wartości i dzisiaj. Bo nie tylko wychodzą poza jeden, jasno określony styl, bale też dlatego, że dotykają spraw, które się nie dezaktualizują. Bo wreszcie sposób ich wykonania i wykorzystane materiały powodują, że są czytelne w każdym czasie, że pobudzają, wzruszają, bawią również współczesnego miłośnika sztuki.

   Ponieważ wystawa „Działanie na oko” (świetny tytuł!) była wystawą przekrojową, a do tego – niestety – ograniczoną do trzech bodajże pomieszczeń, zatem kuratorka Anna Maria Leśniewska mogła tylko pobieżnie prześlizgnąć się się tylko po twórczości artystki, to na tej małej powierzchni udało jej się pokazać dokładnie to, co w twórczości Więcek wyjątkowe, oryginalne, najlepsze. Wystawa w pełni pokazała jej talent, wrażliwość, wszechstronne możliwości. Pokazała, jak znakomitym była grafikiem, jak wspaniałą była rzeźbiarką, jak oryginalną była dizajnerką. W każdej z tych dyscyplin była wyjątkowa. W każdej tworzyła rzeczy – chociaż momentami podobne do innych twórców tego okresu – to jednak wyjątkowe.

Ray