Pornografia i Decadent Fun Club na żywo w Wolskim Centrum Kultury

   18.09.2020 r. w ramach III Festiwalu „Od Bikiniarzy do Hipsterów”, mającego na celu prezentację najważniejszych nurtów muzycznych, w Wolskim Centrum Kultury mogliśmy podziwiać dwa fenomenalne polskie zespoły.

   Pierwszy na scenie pojawił się warszawski Decadent Fun Club. Zespół, który pracuje nad wydaniem debiutanckiej płyty, ale za sprawą licznych koncertów, kilku singli i teledysków, jest już znany szerszej publiczności.

   Zespół zaprezentował się w 4-osobowym składzie. Panowie odziani w czerń wyglądali elegancko, a niebieskie oświetlenie i mgiełka dodawały klimatu. Paweł pięknie śpiewał, zarówno w ojczystym języku, jak i po angielsku. Aczkolwiek na koncercie przeważał polski repertuar, podczas którego dane nam było usłyszeć m.in. cover Maanamu “Paranoja jest goła”. Utwór wprawił słuchaczy w znakomity nastrój. Wielu nuciło wraz z wokalistą, co było widać po unoszących się maseczkach. Niemniej jednak najbardziej rozpoznawalnym utworem kwartetu jest “Love Will Burn Us All” i to on zrobił prawdziwą furorę. Usłyszeliśmy go dwukrotnie (powtórkowo na bis). Publiczność skakała i kołysała się rytmicznie.

   Bardzo fajny koncert, będący połączeniem elektroniki, post-punka, zimnej fali i wyrazistego głosu wokalisty. Było chwytliwie, refleksyjnie i bardzo pięknie.

   Po występie Decadent Fun Club nadszedł czas na gwiazdę wieczoru – Pornografię. Zespół, który miał ogromny wpływ na rozwój polskiej muzyki gotyckiej. Był to ważny koncert, gdyż zespół obchodził 30-lecie debiutanckiego albumu “1989-1990”. Można było nabyć kultową kasetę, bądź zakupić piękne wydanie płyty ze wspaniałymi zdjęciami.

   Panowie zostali przywitani gorącymi brawami, a na wielu twarzach malowało się wzruszenie. Tytus de Ville od razu zaprosił wszystkich blisko sceny, aby wytworzyła się bliska więź, a jednocześnie, by każdy uczestnik miał jak najlepsze doznania muzyczne. Wokalista Pornografii jest wspaniałym muzykiem, który do swoich występów podchodzi bardzo ambitnie i pragnie uszczęśliwić wszystkich swoich odbiorców. Tym razem zaprezentował nam swój nieco inny niż dotychczas wizerunek sceniczny i bardzo nam się podobał.

   Pornografia zafundowała fanom nie lada gratkę, prezentując się zarówno w pierwotnym, jak i obecnym składzie. Jedynie Tommy Sex nie mógł wystąpić z powodu choroby. Wszyscy trzymamy za niego kciuki i życzymy dużo siły i powrotu do zdrowia.

   Podkreślić należy, że koncert uświetniła swoim udziałem Anja Orthodox, wykonując utwory: “Kolory” i “Barykada”. Nie zabrakło zarówno starszych, jak i nowszych utworów zespołu. Usłyszeliśmy m.in.: “Drzewa”, “Wiatr”, “Tendencje samobójcze”, “Oriental Changes”, “In nomine”, “W imię ojca”. Koncert zamknął najbliższy mojemu sercu utwór “Mur”. Muzycznie i widowiskowo to była prawdziwa uczta, bo trzeba tutaj zaznaczyć, jak pięknie dźwięki i oświetlenie wzajemnie się przenikały. Odpowiednio dobrane efekty świetlne tworzyły klimat, oddawały nastrój muzyki, podkreślając jej dynamikę i tempo, ale także budowały napięcie i akcentowały spowolnienia. Nie wiem, ile trwały próby, ale koncert wypadł wręcz idealnie pod każdym względem. Jeżeli ktoś przegapił to wyjątkowe wydarzenie, można częściowo nadrobić zaległości, oglądając koncert Pornografii na stronie Wolskiego Centrum Kultury. Niestety, Decadent Fun Club nie nadrobicie, bo ich występ nie był filmowany.

   Po koncercie można było uzyskać autografy muzyków oraz porozmawiać z zespołem i Anją.

Anette