O jedzeniu… 5. Łazanki z kapustą

   Nie pamiętam już dokładnie, kiedy rozpoczęła się nasza domowa tradycja. Musiało to być już dawno temu, skoro nie pamiętam. Zresztą nie tylko ja nie pamiętam. Nie wiem też, skąd taki pomysł się pojawił i dlaczego właśnie taki. Ale trwa już tak długo, że trudno sobie wyobrazić pierwszy dzień nowego roku bez tej potrawy. A ponieważ wszyscy ją uwielbiamy, dlatego gości na naszym stole również w inne dni, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, bowiem danie to bardzo sycące, w sam raz na chłodniejsze dni.

   Kiedy ostatnio zaczęliśmy się zastanawiać nad powodem jedzenia łazanek z kapustą właśnie w dniu pierwszego stycznia doszliśmy do wniosku, że początki tej potrawy w naszym domu musiały się pojawić, gdy zaczęliśmy przygotowywać pierogi z kapustą na Wigilię. Pozostały kapuściany farsz można było wykorzystać właśnie do łazanek. A ponieważ w pierwszy dzień nowego roku człowiek jest raczej zbyt zmęczony, by przygotowywać obiad, zatem warto mieć przygotowaną najlepiej dwa dni wcześniej potrawę, którą wystarczy przed południem włączyć, by się podgrzała i w porze obiadu delektować się ciężkostrawną, ale jakże wspaniale smakującą potrawą, oglądając obowiązkowo relację z konkursu Czterech Skoczni.

   W tym roku już całkiem celowo zrobiliśmy więcej farszu z kapusty (kapusta, boczek i cebula z dodatkiem soli, pieprzu i majeranku), do którego na dzień przed Sylwestrem dodaliśmy ugotowane łazanki, a taką mieszankę poddaliśmy dalszej „obróbce termicznej” najpierw na płycie (niestety mamy płytę indukcyjną zamiast kuchni gazowej, co zdecydowanie zmniejsza możliwości „normalnego działania” w kuchni), a potem w piekarniku.

   Łazanki z kapustą są jedną z najprostszych i najtańszych, jednogarnkowych potraw, którą uwielbiam. Oczywiście po zjedzeniu dwóch obowiązkowych porcji, obowiązkowe jest wypicie (na dwie nóżki) jakiejś dobrej wódeczki. Tak dla smaku, jak i na trawienie!

Ray

**********ENGLISH VERSION**********

   I don’t remember exactly when this our home tradition began. It must have been a long time ago, since I don’t remember. Besides, I’m not the only one who can’t remember. I also don’t know where the idea came from and why. But it has been going on for so long that it is difficult to imagine the first day of the new year without this dish. And because we all love it, that is why it is also served on our table on other days, especially in the autumn and winter season, because it is a very filling dish, perfect for colder days.

   When we recently started to think about the reason for eating noodles with cabbage on January the 1st, we came to the conclusion that the origins of this dish in our home must have appeared when we started preparing dumplings with cabbage for Christmas Eve. The remaining cabbage stuffing could be used just for the noodles with cabbage. And because on the first day of the new year you are rather too tired to prepare dinner, it is worth having a dish that is best prepared two days in advance, which you only need to turn on in the morning to heat it up and enjoy the hard-to-digest, but deliciously tasting dish at lunchtime. Obligatory coverage of the ski jumping Four Hills competition.

   This year, we deliberately made more cabbage stuffing (cabbage, bacon and onion with salt, pepper and marjoram), to which we added cooked noodles the day before New Year’s Eve, and we subjected this mixture to further “heat treatment” first on the plate (unfortunately we have an induction hob instead of a gas cooker, which significantly reduces the possibilities of “normal operation” in the kitchen), and then in the oven.

   Noodles (łazanki there is a pasta cut into squares or diamonds) with cabbage is one of the simplest and cheapest stews that I love very much. Of course, after eating the two obligatory portions, it is obligatory to drink (as we say in Poland, for two legs) some good vodka. Both for taste and for digestion!

Łazanki z kapustą/ Noodles with cabbage