Przybyło… 9

   Jakiś czas temu zamieściłem zdjęcie z dwoma tomami serii „Ja, inkwizytor” Jacka Piekary. Tych tomów jest całkiem sporo, zatem zanim rozpocznę czytanie, muszę ją zebrać, a przynajmniej jej pierwsze tomy. Na razie idzie to bardzo powoli. W każdym razie udało mi się zdobyć kolejne dwa w rozsądnej cenie. To „Sługa Boży” i „Przeklęte kobiety”. W ten sposób cztery tomy już są w domu, ale brakuje jeszcze bardzo dużo. Mam nadzieję, że w tym roku uda się zdobyć gdzieś te pierwsze.

   O tym, że lubimy wszyscy prozę Andrzeja Pilipiuka też już pisałem, zatem bardzo się ucieszyliśmy, gdy uda mi się trafić na ostatnią jak na razie księgę poświęconą życiu Jakuba Wędruchowycza, zatytułowaną „Karpie bijem”. Książki z tej serii czytaliśmy wypożyczając je z biblioteki, ale uważam, że taki „bohater” powinien pojawić się na półkach naszego mieszkania. A że zaczynam tak trochę niepospolicie, bo od końca, cóż, sam Jakub też do pospolitych nie należy!

Ray

**********ENGLISH VERSION**********

   Some time ago I posted a photo with two volumes of the series “Ja, inkwizytor” (Me, the inquisitor – literal translation) by Jacek Piekara. There are quite a few of these volumes, so before I begin reading, I need to collect it, or at least its first volumes. It is going very slowly so far. Anyway, I managed to get another two at a reasonable price. This is “Sługa Boży” (God’s Servant – literal translation) and “Przeklęte kobiety” (Cursed Women – literal translation). In this way, four volumes are already at home, but there is still a lot missing. I hope that this year we will manage to get the first ones somewhere.

   I have already written about the fact that we all in our home like Andrzej Pilipiuk’s prose, so we were very happy when I managed to find the last book devoted to the life of Jakub Wędruchowycz, titled “Karpie bijem”. We read books from this series by borrowing them from the library, but I believe that such a „hero” should appear on the shelves of our apartment. And because I am starting out a bit unusual, because from the end, well, Jakub himself is not a common one either!