FATHER’S FRIENDS – Niewidzialny (Case Studio, 2020)

01. Hejt
02. Nic wielkiego
03. Niewidzialny człowiek
04. Mur
05. Głod serca
06. Retrospekcja
07. Miłość za pieniądze
08. Nałogi
09. Przed nami raj
10. Owca

Skłąd:
Przemek Fałek – wokal
Paweł Malak – gitara
Krzysztof Rakowicz – gitara
Filip Kałuża – klawisze
Mikołaj Mieszała – bas
Szymon Winkiel – perkusja

Kolejny album, który trafił do mnie z Case Studio to debiutancka płyta rockowego zespołu FATHER’S FRIEND. To kolejna grupa, o której istnieniu dowiedziałem się dopiero teraz i kolejny raz muszę napisać, że bardzo się cieszę z faktu, że ta płyta do mnie trafiła. Nie śledzę polskiego rynku muzycznego w takim stopniu, jak powinienem, ale też tak zwane media nie zachęcają mnie do takich poszukiwań. W pewnym momencie odniosłem wręcz wrażenie, że muzyka rockowa zakończyła swoje życie, że zespołom odechciało się grać, a fanom znudziła się taka muzyka. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że to nieprawda, że zespoły grają, że dobra rockowa muzyka nie może zginąć i nie zginie nawet wtedy, gdy tak zwane rozgłośnie radiowe nie będą jej grać.

Dobrym przykładem świetnej kapeli rockowej, która działała sobie po cichutku w Koninie jest właśnie Father’s Friend. Nie wiem, czy i na ile grupa była znana w swoim mieście i okolicy, ale od niedawna wiem, że powinni ją poznać miłośnicy rockowej muzy w całym kraju. Te dziesięć zawartych na albumie utworów ukazują w pełni dojrzały zespół. Słychać wyraźnie, że panowie pracują ze sobą i nad swoimi kompozycjami od dawna, Słychać to w niebanalnych, ciekawych aranżacjach. To nie jest prosty rock, to nie jest prog rock. To jest coś pomiędzy. To jest muzyka, która potrafi się momentami zbliżać wręcz do metalu, a jednocześnie jest muzyką bardzo wysublimowaną, delikatną i miłą. To konglomerat piękna (w warstwie muzycznej) i trudnych spraw (by nie powiedzieć brzydoty) w wielu tekstach), to mieszanka delikatności i ostrości przygotowana ze znawstwem, z wielką klasą.

   Nie chcę wypominać muzykom wieku, ale domyśliłem się, że nie są małolatami, zanim zobaczyłem ich na zdjęciu. To po prostu słychać w budowie utworów, w dopieszczeniu każdego dźwięku, we wspominanych już świetnych aranżacjach. To one mnie chyba najbardziej urzekły. Doszło wręcz do tego, że puszczałem sobie poszczególne kawałki po kilka razy, by wyszukać w nim poszczególnych partii określonego instrumentu (kapitalne klawisze), czy chórku. Świetnym dopełnieniem muzyków i muzyki jest oczywiście wokalista. Ale w sumie nie ma się co dziwić, bo Przemek Fałek nie tylko ma ciekawy głos, ale… wszystkie utwory „ustawił pod siebie”, bowiem – jak wynika z zapisów w książeczce – jest ich autorem. Dlatego też to dopasowanie słychać w każdej kompozycji!

Oddzielną sprawą są teksty. Też pisane przez Przemka i w odpowiedni sposób przez niego interpretowane. Teksty, w przeciwieństwie do muzyki są dużo mocniejsze, momentami wręcz bardzo ostre, zdecydowane i oskarżycielskie („Owce”), dotyczą naszego współczesnego świata, przeróżnych ludzkich wad i niedociągnięć. Znajdziemy zatem teksty dotyczące wszechobecnego hejtu, uzależnienia od alkoholu, samotności, kłamstw, braku miłości lub kupowaniu jej za pieniądze. Nie jest zatem miło, ale… przy całej tej trudnej i smutnej tematyce tych tekstów, przebija z nich jednak jakiś rodzaj optymizmu!

Zachęcam do posłuchania płyty, ale też zajrzenia na stronę zespołu, gdzie warto obejrzeć premierowy koncert płyty „Niewidzialny”, zarejestrowany w dniu 19.03.2021. Kolejny raz można będzie nacieszyć uszy, ale też dostrzec profesjonalizm muzyków na scenie – LINK.

Ja życzę zespołowi powodzenia i mam nadzieję, że na jednej płycie się nie skończy.

Ray

**********ENGLISH VERSION**********

   Another album that I got from Case Studio is the debut album of the rock band FATHER’S FRIEND. This is another group, the existence of which I found out only now and once again I have to say that I am very happy that this album hit me. I do not follow the Polish music market as much as I should, but also the so-called media do not encourage me to such searches. At one point, I even had the impression that rock music ended its life, that the bands didn’t want to play, and the fans got bored with such music. Of course, I realized that it is not true that bands are playing, that good rock music cannot die and will not perish even if the so-called radio stations do not play it.

Father’s Friend is a good example of a great rock band that operated in Konin. I do not know if and to what extent the group was known in their city and surroundings, but recently I know that rock music lovers all over the country should get to know them. These ten songs on the album show the fully mature band. It can be heard clearly that the gentlemen have been working with each other and on their compositions for a long time. This can be heard in original, interesting arrangements. It’s not simple rock, it’s not prog rock. There is something in between. It is music that can come close to metal at times, and at the same time is very sublime, delicate and nice. It is a conglomerate of beauty (in terms of music) and difficult matters (not to say ugliness) in many texts, a mixture of delicacy and sharpness prepared with expertise, with high class.

    I don’t want to blame musicians for their age, but I figured they weren’t teenagers before I saw them in the picture. This is simply audible in the structure of the tracks, in the refinement of each sound, in the already mentioned great arrangements. They are what captivated me the most. It even got to the point that I played individual tracks several times in order to search for individual parts of a specific instrument (great keyboards) or a choir. The singer is of course a great complement to the musicians and music. But all in all, it is not surprising, because Przemek Fałek not only has an interesting voice, but … he “puts all the songs under him”, because – as the records in the booklet show – he is their author. That’s why you can hear this match in every composition!

The lyrics are a separate matter. Also written by Przemek and properly interpreted by him. The lyrics, unlike the music, are much stronger, sometimes even very sharp, decisive and accusatory (“Owce”), they concern our modern world, various human flaws and shortcomings. So we can find lyrics on ubiquitous hatred, alcohol addiction, loneliness, lies, lack of love or buying it for money. So it is not nice, but… with all the difficult and sad subject matter of these texts, there is some kind of optimism in tchem too!

I encourage you to listen to the album, but also check the band’s website, where it is worth watching the premiere concert of the album “Niewidzialny”, recorded on March 19, 2021. Once again, you will be able to feast your ears, but also see the professionalism of the musicians on stage. https://www.youtube.com/watch?v=3FVb00ydvjk

I wish the band good luck and I hope it won’t end with one album.

Ray