Krzysztof LENCZOWSKI TRIO – Lost Journey (2021 Lydian Series)

01. Zimorodek
02. Fuzja Smaków
03. Tango niekoniecznie nietaneczne
04. Let’s Stay Home
05. Azja zachodnia
06. Miniatura
07. Ciemna materia
08. Lost Journey
09. Bonsai Tree
10. Dawna znajoma

Skład:
Krzysztof Lenczowski – wiolonczela, gitara
Kajetan Galas – organy Hammonda, syntezator
Bartosz Staromiejski – perskuja

   Niektórzy mają ogromny talent, ale też wyjątkowe szczęście. I dzięki połączeniu tych dwóch elementów mogą robić tak niesamowite rzeczy, że tysiące innych może im tylko zazdrościć. Jednym z takich niewątpliwych szczęściarzy jest Krzysztof Lenczowski. Człowiek ledwie zbliżający się do wieku średniego, a mający za sobą tak ogromną ilość koncertów i współpracę z największymi muzykami z Polski i świata, że palców rąk i nóg zabrakłoby u wielu osób, by je wszystkie zliczyć. A kto wie, co jeszcze przed nim?! Ja mam nadzieję, że jeszcze bardzo, bardzo dużo.

   Krzysztof Lenczowski znany jest najbardziej z udziału w Atom String Quartet, wyjątkowego kwartetu smyczkowego, który potrafi swoją muzyką sprawić radość miłośnikom zarówno muzyki poważnej, jak i jazzu. Zespół w swojej działalności muzycznej łączy różne style, dlatego też nie dziwi, że w solowym projekcie wiolonczelisty również dostajemy solidną mieszankę stylistyczną. Zadowoleni będą wytrawni słuchacze muzyki klasycznej, po płytę powinni sięgnąć lubujący się w teatralno-filmowych klimatach, koniecznie muszą jej posłuchać zwolennicy jazzu. Spokojnie mogą jej posłuchać wszyscy miłośnicy miłej, przyjemnej w słuchaniu muzyki. Bo taka właśnie jest muzyka na tej płycie. To muzyka dla wszystkich, dla tych, którzy mają za sobą tysiące przesłuchanych godzin, jak i ci, dla których te właśnie kompozycje będą pierwszymi dźwiękami, jakie usłyszą poza głosami rodziców. To płyta dla każdego rodzaju słuchacza bez względu na wiek i preferencje.

   Wszyscy potrzebujemy od czasu do czasu odpoczynku. Oczywiście odpoczynek może dla różnych osób znaczyć zupełnie coś innego. Ta płyta jest dla tych, którzy chcą odetchnąć od zgiełku miasta i ludzi, od ciężkiej pracy, dla tych, którzy mają wszystkiego dość. Bo muzyka Krzysztofa Lenczowskiego uspokaja, koi, ale też jest tak pełna optymizmu, że nawet jeśli nie chcemy, to i tak zaczynamy się uśmiechać. Jest tak plastyczna, że porusza wyobraźnię, jest tak dobra, miła, pozytywna, że zachęca do życia, chociaż powstała w mało ciekawych czasach.

   Jak twierdzi sam kompozytor, impulsem do powstania takiej właśnie muzyki była lektura książki Olgi Tokarczuk “Bieguni” oraz… zamknięcie świata spowodowane pandemią. Dopiero w sytuacji, kiedy jesteśmy w zamknięciu, gdy jesteśmy całkiem pozbawieni lub mamy poważnie ograniczone możliwości poruszania się, wtedy dopiero tak naprawdę zaczynamy rozumieć, co znaczy wolność i jak bardzo potrzebujemy ruchu, wyjazdów, poznawania nowych ludzi i nowych miejsc.

   Dlatego też znajdziemy na tym albumie muzykę bardzo bardzo różnorodną, której inspirację stanowiły właśnie podróże i spotkania z muzykami z “innych światów muzycznych”, a jednocześnie bardzo jednolitą, bo stworzoną przez tego samego kompozytora. Poza wspaniałymi partiami granymi przez autora albumu na wiolonczeli i gitarze, możemy cieszyć się równie ważnymi, niezwykle bogatymi partiami perkusji, za którą siedział Bartosz Staromiejski oraz zawsze miłymi dla ucha (przynajmniej mojego!) organami Hammonda, które obsługiwał Kajetan Galas. W ośmiu kompozycjach dostajemy skondensowaną muzykę świata od Dalekiego Wschodu po Amerykę Południową, przetransponowaną przez słowiańską duszę…

   Znakomita płyta, którą naprawdę warto mieć w domu. I słuchać jej tak często, jak się da! Jak się nie da, też słuchać, bo może wtedy się da…

Ray

**********ENGLISH VERSION**********

   Some have tremendous talent, but also exceptional luck. And by combining these two elements, they can do such amazing things that thousands of others can only envy them. One of such undoubtedly lucky people is Krzysztof Lenczowski. A man barely approaching middle age, with such a huge number of concerts behind him and cooperation with the greatest musicians from Poland and the world that many people would not have fingers and toes to count them all. And who knows what else is ahead of him?! I hope a lot more.

   Krzysztof Lenczowski is best known for his participation in the Atom String Quartet, a unique string quartet that can make classical music and jazz enthusiasts happy with its music. The band combines different styles in their musical activities, so it is not surprising that in the solo project of the cellist we also get a solid stylistic mix. Experienced listeners of classical music will be satisfied, the album should be reached by those who like the theater and film atmosphere, it is a must for jazz fans. All lovers of nice and pleasant music can easily listen to it. Because that’s what the music on this album is like. This is music for everyone, for those who have listened to thousands of hours and those for whom these compositions will be the first sounds they will hear outside of their parents’ voices. It is an album for all types of listener, regardless of age and preferences.

   We all need rest from time to time. Of course, rest may mean something completely different to different people. This album is for those who want a break from the hustle and bustle of the city and people, from hard work, for those who are fed up with everything. Because the music of Krzysztof Lenczowski calms down, soothes, but is also so full of optimism that even if we don’t want to, we start smiling anyway. It is so vivid that it stimulates the imagination, it is so good, kind, positive that it encourages life, although it was created in not very interesting times.

   As the composer himself claims, the first impulse for creating such music was reading Olga Tokarczuk’s book “Bieguni” and… the closure of the world caused by a pandemic. Only when we are locked up, when we are completely deprived or have severely limited mobility, only then do we really begin to understand what freedom means and how much we need to move, travel, meet new people and new places.

   Therefore, on this album we will find very diverse music, inspired by travels and meetings with musicians from “other musical worlds”, and at the same time very homogeneous, because it was created by the same composer. In addition to the wonderful parts played by the author of the album on cello and guitar, we can enjoy equally important, extremely rich parts of the percussion, for which Bartosz Staromiejski sat, and the Hammond organ, always pleasing to the ear (at least mine!), served by Kajetan Galas. In eight compositions we get condensed world music from the Far East to South America, transposed by a Slavic soul …

   An excellent album that is really worth having at home. And listen to it as often as possible! If you can’t, also listen, because maybe then you can …