MIKROMUSIC – Kraksa (Mikro Management, 2020)

01. Drzewiej
02. A ja co?
03. Nie odchodź
04. To już koniec
05. Pokochaj to dziecko
06. Najlepsza
07. Brzoza
08. Operacja na otwartym sercu (feat. Piotr Rogucki)
09. Łajka
10. Winna
11. Kraksa

Skład:
Natalia Grosiak – wokal
Dawid Korbaczyński – gitara, klawisze, instrumenty perkusyjne
Piotr Pluta – syntezatory, instrumenty perkusyjne, gitara
Łukasz Sobolak – perkusja, klawisze
Robert Jarmużek – klawisze
Robert Szydło – bas
Adam Lepka – trąbka, flugelhorn

Gościnnie:
Piotr Rogucki – wokal w utworze 8
Marek Kubiszyn – trąbka w utworze 9
Marcin Wołowiec – puzon w utworach 2, 9
Karol Gola – saksofony w utworze 9

   Najpierw pojawił się głos. Głos, który mnie przy sobie zatrzymał. Zauroczył i zaintrygował. Głos niby wciąż dziewczęcy, ale już nie dziewczęcy. Głos kobiecy, ale z niezwykle wyraźną nutką dziewczęcości. Głos zastanawiający, przyciągający. A potem zobaczyłem osobę, która obdarzona została tym głosem, a i nas nim obdarza. Wyjątkowy głos musiał się umościć w wyjątkowej postaci. W zwiewnej, intrygującej kobiecie. A wreszcie poznałem zespół, w którym – jak się okazało – od wielu już lat ten głos istnieje i intryguje rzesze fanów.

   Ten zespół to Mikromusic, grupa stworzona przez ludzi o wyjątkowej wyobraźni i niepospolitych zdolnościach technicznych. Ten zespół to przede wszystkim głos Natalii Grosiak, która układa słowa i tworzy podstawy piosenek. Nagrywa je grając na gitarze lub ukulele. Pisze je w stylu, w którym, jak sama stwierdza, czuje się znakomicie, z którego wyrosła i – jeśli ma dalej tworzyć takie piosenki – niech trwa jak najdłużej. To poezja śpiewana. Natalia pisze tak, jak pisze się w przypadku tego specjalnego i wyjątkowego stylu. Pisze tak, by treść dotyczyła spraw ważnych, pisze tak, by przekaz był jasny i czytelny, a jednocześnie nie pozbawiony wartości literackich. Z kolei muzyka w tym stylu winna opierać się na melodii, z którą oczywiście można potem robić pewne cuda w procesie aranżacji, ale ten rdzeń, ta podstawa w postaci melodii jest niezwykle istotna.

  Żeby stworzone przez Natalię utwory nie były skierowane tylko grona miłośników poezji śpiewanej, a dotarły do zdecydowanie szerszego grona odbiorców, tworzone przez Natalię kompozycje poddawane są „procesowi uzdatniania”, którego mistrzem jest Dawid Korbaczyński. To właśnie on powoduje, że proste kawałki zamieniają się w utwory o rozbudowanych aranżacjach, przenoszą piosenki z działu „poezja śpiewana” w rejony zarówno popu, jak i – a może przede wszystkim prog, czy space rocka. Dawid nadaje im wyrazu, formy i kolorów. Przenosi w inny wymiar.

   Nie wiem, jak brzmiały poprzednie płyty zespołu, mam nadzieję, że w krótce je poznam, za to wiem, że w przypadku tego albumu, muzyka swoim klimatem bardzo mocno nawiązuje do przeszłości, ze szczególnym uwzględnieniem lat 60 – 70. ubiegłego wieku. Ma to specyficzne brzmienie, specyficzną atmosferę, wynikającą z połączenia elektroniki z gitarowymi zagrywkami, space rocka z prog rockiem, muzyki wybitnej z elementami pop. Ten miks powoduje, że płyty mogą posłuchać wszyscy, ale też wszyscy mogą się nią zachwycić. Dokładnie tak, jak ja.

   Pora powiedzieć parę słów o słowach. Natalia ma swój specyficzny styl pisania, podobnie, jak w przypadku muzyki, pisze jednocześnie prosto, wyraziście, równocześnie pozwalając sobie na literacką zabawę słowami, czy skojarzeniami. W określonych utworach jej przekaz jest bezpośredni, w innych pozwala nam na tworzenie własnych interpretacji. W każdym jednak utworze zachwyca samą formą, wzrusza poruszaną tematyką, niezmiennie intryguje.

   Wszyscy już zapewne wiedzą, że okładka, ostatni utwór, a właściwie cała płyta poświęcona jest widocznemu na okładce psu pani Natalii. To jest właśnie Kraksa, ten śliczny psiak, który po piętnastu latach towarzyszenia swojej pani dożywa swoich dni. Dobrze wiemy, że zwierzaki stają się członkami naszych rodzi, zatem świadomość odchodzenia tego, kto był (zawsze) z nami jest czymś niezwykle przejmującym, czymś smutnym i przykrym. Ale jest też koniecznością. Takie jest nasze życie, czy nam się to podoba, czy też nie…

   Ale pani Natalia poświęciła jeszcze jeden utwór psu. Tym razem słynnej Łajce, która stała się jednym z pierwszych „kosmonautów”, zapewne zdecydowanie nie mając na to ochoty. Wysłano ją w kosmos w 1957 roku z założeniem, że już z niego nie wróci…

   Oczywiście tematyka tekstów dotyczy wielu innych kwestii, związanych z naszym życiem, w tym przede wszystkim miłości i jej końca, czy wciąż wyraźnych różnic w życiu mężczyzn i kobiet!

   Na koniec muszę dodać, że w utworze „Operacja na otwartym sercu”, Natalii towarzyszy Piotr Rogucki. Niezwykły wyszedł z tego duet.

   To moje pierwsze spotkanie z muzyką Mikromusic, ale na pewno nie ostatnie. Płyta mnie zachwyciła, zaintrygowała, wzruszyła. Ale przecież nie mogło być inaczej, skoro stworzyli ją tak intrygujący muzycy.

Ray

Recenzja ukazała się w dniu 11.10.2020

**********ENGLISH VERSION**********

   First came the voice. The voice that kept me close. He charmed and intrigued. A voice that is still girly, but no longer girly. A female voice, but with a very distinct hint of girlishness. A puzzling, attractive voice. And then I saw a person who was gifted with this voice, and who also gives it to us. The unique voice had to settle down in a unique body. In an airy, intriguing woman. And finally, I met a band in which – as it turned out – this voice has existed for many years and intrigued masses of fans.

   This band is Mikromusic, a group made up of people with exceptional imagination and extraordinary technical abilities. This band is primarily the voice of Natalia Grosiak, who arranges the words and creates the basis of the songs. He records them by playing guitar or ukulele. She writes them in a style in which, as she herself states, she feels great, from which she grew up and – if she is to continue making such songs – let it last as long as possible. It’s sung poetry. Natalia writes as it spells for this special and unique style. He writes in such a way that the content concerns important matters, he writes in such a way that the message is clear and legible, and at the same time not devoid of literary value. In turn, music in this style should be based on a melody with which, of course, you can do some miracles in the arrangement process, but this core, this basis in the form of a melody is extremely important.

   In order for the songs created by Natalia not to be directed only to the group of fans of sung poetry, and to reach a much wider audience, the compositions created by Natalia are subjected to a “treatment process”, which is mastered by Dawid Korbaczyński. It is the person who makes simple pieces turn into pieces with extensive arrangements, transfer songs from the “sung poetry” section to the areas of both pop and – perhaps above all – prog or space rock. David gives them expression, form and colors. Takes them into another dimension.

   I do not know what the band’s previous albums sounded like, I hope that I will get to know them soon, but I know that in the case of this album, the atmosphere of the music strongly refers to the past, with particular emphasis on the 60s and 70s of the last century. It has a specific sound, a specific atmosphere resulting from the combination of electronics with guitar licks, space rock with prog rock, outstanding music with pop elements. This mix allows everyone to listen to the albums, but also everyone can be delighted with it. Just like me.

   It’s time to say a few words about the words. Natalia has her own specific style of writing, just like in the case of music, she writes in a simple and clear way, while allowing herself to play with words or associations in a literary way. In certain works its message is direct, in others she allows us to create our own interpretations. However, in each piece it delights with the form itself, moves with the subject matter, and invariably intrigues.

   Everyone probably knows by now that the cover, the last track, or actually the whole album is devoted to Mrs. Natalia’s dog visible on the cover. This is Kraksa, this lovely doggie, who lives his days after fifteen years of accompanying his mistress. We know very well that animals become members of our families, so the awareness of the departure of the one who was (always) with us is something extremely moving, sad and unpleasant. But it is also a must. This is our life, whether we like it or not …

   But Mrs. Natalia dedicated one more song to the dog. This time the famous Lajka, which became one of the first “cosmonauts”, probably definitely not wanting to do so. She was sent into space in 1957 with the assumption that she would never come back …

   Of course, the subject matter of the lyrics concerns many other issues related to our lives, including above all love and its end, or still clear differences in the lives of men and women!

   Finally, I must add that in the song “Operacja na otwartym sercu” (Operation on an open heart), Natalia is accompanied by Piotr Rogucki. An unusual duo emerged from this.

   This is my first encounter with Mikromusic’s music, but certainly not the last. The album delighted me, intrigued me, touched me. But it could not be otherwise, since it was created by such intriguing musicians.